Boy with gun

„Chłopcy” – Jakub Ćwiek, czyli Piotruś Pan to ten zły

„I żyli długo i szczęśliwie” – to chyba najpopularniejsze zakończenie bajek znanych nam z dzieciństwa. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, czy faktycznie tak jest? Czy Czerwony Kapturek nie próbował zemścić się na rodzinie wilka za zjedzenie babci? A może krasnoludki popełniły samobójstwo po odejściu Królewny Śnieżki? Takie pytania postawił przed sobą Jakub Ćwiek, który serią książek „Chłopcy” stara się opowiedzieć o dalszych losach przyjaciół Piotrusia Pana – chłopcach, którzy dorośli, lecz zupełnie nie dojrzeli.

Każdemu z nas znana jest opowieść o Nibylandii – historia pełna magii i przyjaźni, w której piraci pod wodzą kapitana Haka codziennie zmagali się w walce z watahą dzieciaków. Czytając ostatnie strony powieści dowiadujemy się, że korsarze przegrali finałowe starcie, a ich dowódca skończył w żołądku krokodyla. Piotruś Pan wraz z kompanami urządził z tej okazji wielką ucztę, po której więcej już o nich nie słyszymy. A JEDNAK NIE! Chłopcy dorośli i zaczęli korzystać z dobroci alkoholu i innych używek. Zamienili nudne latanie na jazdę motocyklem, drewniane miecze na prawdziwą broń, a zabijanie stało się dla nich codziennością. Nie ma już z nimi Wendy, więc jakoś muszą sobie radzić – ruda, szatynka, blondyna czy łysa – każdego dnia mogą mieć inną kobietę.

W tym miejscu zaczyna się historia Zagubionych Chłopców – „najbardziej niezwykłego gangu motocyklowego na świecie. Dawni kamraci Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.”

Początek „Chłopców” zaczyna się trzęsieniem ziemi, a właściwa akcja zawiązuje się błyskawicznie. Książka napisana przez Jakuba Ćwieka liczy siedem fabularnie połączonych opowiadań, które przesączone wulgaryzmami, seksem, czarnym humorem i magią tworzą znakomity klimat. Autor – miłośnik popkultury i muzyki rockowej – w sposób idealny łączy świat bajki ze światem okrutnych gangów motocyklowych. Drażnić mogą częste przekleństwa występujące w książce, ale czy potraficie wyobrazić sobie bandziora nie rzucającego ku*wą w każdym zdaniu? Ja nie. Ostrzegam również feministki – kobiety w lekturze są uprzedmiotowione, a większość z nich skoczy na szybki numerek z nowo poznanym motocyklistą.

Uwagę zwrócić należy na okładkę książki z rysunkiem Iwa Strzeleckiego, która idealnie ukazuje ducha „Chłopców”. Nie należy pomijać rysunków wewnątrz zbioru autorstwa Roberta Adlera, rysownika dobrze znanego czytelnikom Nowej Fantastyki czy Kawaii.

„Chłopcy” to książka gwarantująca czytelnikowi jazdę bez trzymanki. Zbiór lekkich, sarkastycznych i wciągających opowiadań z bohaterami, którzy pomimo gangsterskiego stylu życia budzą sympatię czytelnika. Ćwiek stanął przed ciężkim zadaniem próbując opisać losy emigrantów z Nibylandii i poradził sobie z tym zadaniem znakomicie. Ten zbiór opowiadań to obowiązkowa lektura na zimowe wieczory, przy której nie raz uronicie łzę ze śmiechu i poczujecie ducha przygody.

„Oto druga Nibylandia (…) Wielka jak dziecięce oczekiwania, ale też brudna, zniszczona i obdarta jak dorosłość”

Maślak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *