historia dlaczego warto się uczyć

Dlaczego warto uczyć się historii?

Nie jest najbardziej popularnym kierunkiem na uczelniach wyższych i wszystko wskazuje, że tak już pozostanie. Nie oznacza to jednak, że nie ma wśród nas pasjonatów tej dziedziny życia, niezależnie od tego, co się studiuje. Wiele osób ma znajomego, który potrafi swobodnie opowiedzieć np. o powstaniu warszawskim albo stanie wojennym – czasami nawet dzieli się on informacjami na ten temat w mediach społecznościowych. Ale historia nie jest tylko po to, aby ją opowiadać.

Można z niej zrobić niemały użytek, choć wiele ścisłych umysłów w tym momencie może nieco protestować, wychwalając jednocześnie królową nauk, jaką jest matematyka. Nie chodzi tutaj tylko o utrwalanie dziedzictwa kulturowego danego kraju czy też dbanie o tradycję.

Przede wszystkim należy pamiętać, że zgłębianie tego, co działo się przed nami, daje nam pojęcie, jak działają mechanizmy społeczne i polityczne – są one bowiem uniwersalne i ponadczasowe w większości przypadków. Tutaj można zauważyć duże podobieństwo np. do socjologii, która jest według wielu bardziej życiową (choć niekoniecznie przynoszącą duże zyski bądź wymierną), bo nastawioną na świat współczesny i realny, dziedziną życia.

Dzięki historii możemy również przewidywać przyszłość. Oczywiście nie chodzi o kontakty z wróżbitami czy innymi tarocistami, ale o wyciąganie wniosków. To analiza wydarzeń minionych pokazuje nam, co może stać się w bliższej i dalszej perspektywie i jak temu przeciwdziałać. Jeśli bowiem miało miejsce coś złego, to należy uczyć się na błędach i robić wszystko, żeby okazało się, że było to ostatni raz. Ten, kto nie zna historii, jest skazany na jej powtórne przeżycie – rzecze stare porzekadło.

Ale przecież uczymy się również tego, co działo się w  innych krajach. Co prawda my Polacy nie potrafimy wyrecytować z pamięci nazwisk wszystkich ojców założycieli USA, tak jak robią to dzieci amerykańskie, to jednak pewne pojęcie o innych krajach dzięki historii mamy. Jest ona w tym przypadku przepustką do zrozumienia kultury danego narodu, co w procesie globalizacji okazuje się wartościowe. Ponadto przydatne okazuje się to także  wtedy, gdy spotykamy obcokrajowca i możemy pokazać mu, że wiemy coś o jego państwie, dzięki czemu naszemu rozmówcy na pewno jest miło. Przy okazji warto wspomnieć, że mimo wszystko człowiek nie powinien obrażać się, gdy ktoś nie ma w głowie żadnych informacji  o miejscu, w którym żyjemy lub z którego pochodzimy – regionów jest bardzo dużo i trudno jest o każdym coś wiedzieć.

I ostatni argument – dzięki historii możemy również poznać samych siebie – jesteśmy wszak potomkami tych, którzy ongiś walczyli, pracowali i po prostu żyli – według swoich specyficznych obyczajów, które trwają latami i są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Często możemy nawet być nieświadomi, że zwroty używane w języku codziennym czy drobne gesty narodziły się dawno temu. M.in. z tych powodów znajdują się ludzie, którzy próbują odkrywać dzieje swoich rodów – poprzez genealogię.

Ale historia nie powinna być najważniejszym elementem życia. I rozwój dziedzin ścisłych powoduje proporcjonalnie coraz mniejszą obecność nauk o dziejach w przestrzeni. Bo jeśli ktoś chce, może historii uczyć się samemu – np. w domowym zaciszu czytając wybrane przez siebie książki lub oglądając kanały tematyczne w telewizji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *