home-office-336378_640

Masochista – o miłości do złych filmów

Czy wypowiadane przez Jerzego Turka szekspirowskie ,,Niech ryczy z bólu ranny łoś” przyprawia Was o uśmiech na twarzy? A może reagujecie parsknięciem na hasło: ,,Wunsz!”? Jeśli tak, to doskonale wiecie, o czym będzie ten tekst. A jeśli nie – macie szansę na odkrycie jednego z najciekawszych vlogów filmowych polskiego Youtube’a! Przed Państwem Mieciu ,,Masochista” Mietczyński!

Na kanał prowadzony przez niego wpadłem  przypadkiem- szukałem akurat informacji na temat filmu pt. Arche – czyste zło. Tak się złożyło, że Wujek Google w czołówce wyników wskazał właśnie recenzję tejże produkcji autorstwa niejakiego Masochisty. Jako, że zestawienie pseudonimu artystycznego vlogera z kiczowatością filmu wydało mi się nadzwyczaj ciekawe, postanowiłem poświęcić dwadzieścia minut na seans. Nie żałowałem ani sekundy.

Mietczyński (o ile tak się naprawdę nazywa) kreuje swój wizerunek za pomocą techniki, którą najchętniej nazwałbym ,,oksymoroniczną”. Otóż, z jednej strony mamy przed oczyma lekko zblazowanego dwudziestokilkulatka, który używa niewyszukanych porównań i wypowiada się bardzo charakterystycznym tonem, z drugiej zaś, widzimy naprawdę inteligentnego krytyka, który punktuje wszystkie niedociągnięcia polskich filmów klasy B i niemiłosiernie wręcz rozprawia się z nimi w sposób naturalny i niewymuszony.

Dużym plusem jest dobór filmów, które recenzuje Masochista. Wyszukuje on bowiem prawdziwe antyperełki kinematografii. W zasadzie same tytuły tych ,,dzieł” przyprawić mogą o bolesny skurcz mózgownicy. Weźmy na przykład taki Powrót Wabiszczura. Soczyście to brzmi, prawda? Albo Nieruchomy poruszyciel. Czy też, znany w nieco szerszych kręgach obraz Jerzego Gruzy Yyyrek! Kosmiczna nominacja. Widz, któremu serwuje się takie tytuły nie potrzebuje już wiele więcej do śmiechu. Tymczasem dostajemy naprawdę sporo gagów- począwszy od zabawach z montażem na wymownej mimice autora skończywszy.

Ważnym atutem Mietczyńskiego jest też fakt, iż potrafi on dostrzec jaśniejsze strony danej produkcji. Nie jest on uparty w swej krytyce, potrafi wyszczególnić elementy, które w jego ocenie odstają pozytywnie od reszty. Jego recenzje zawierają też sporo ciekawych faktów na temat kina, podanych oczywiście w odpowiedniej formie.

Choć Masochista bardzo przypadł mi do gustu, jestem w stanie zrozumieć, że niektórych styl obrany przez Mietczyńskiego może denerwować czy odrzucać. Dzieje się tak głównie dlatego, że autor upodobał sobie pewne specyficzne formy żartów, jak np. zmontowanie wypowiedzenia tego samego słowa w kilku (czasami chyba nawet kilkunastu) tonacjach. Mieciu nie stroni również od wulgaryzmów.

Kanał Mietczyńskiego to niewątpliwa gratka dla miłośników kina, a także osób, które po prostu chcą się chwilę pośmiać. Jego recenzje są tworzone w świeży sposób, który może służyć jako wygodna odskocznia od klasycznych przykładów tego gatunku, z którymi obcujemy na co dzień. Zdecydowanie polecam!

Jakub Wiech

Jakub Wiech

Jakub Wiech

Miłośnik literatury i kina. Uwielbia wertować półki antykwariatów w poszukiwaniu dzieł, o których nikt już nie pamięta. Skupiam się głównie na przerzucaniu mostów między różnymi dziedzinami kultury i sztuki, badam więc związki literatury i kina, kina i malarstwa, malarstwa i poezji... i tak bez końca!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *