stopwatch-259375_1920

Nałogowy biegacz

Nazywam się Hubert Kołaczek, mam 20 lat i jestem pasjonatem sportu. Prócz tego, że interesuję się każdą dyscypliną (śledzę na bieżąco wszystkie wyniki, tabele oraz ciekawostki), to sam czynnie uprawiam bieganie oraz kalistenikę.

Moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się ponad rok temu, kiedy to pod dużą presją czasu musiałem przygotować się do egzaminów sprawnościowych do Wyższej Szkoły Wojskowej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Ten nacisk wynikał z tego, że w styczniu 2014 roku przeszedłem zabieg usunięcia torbieli łąkotki bocznej w prawym kolanie i po 8 tygodniach „nieużywania” prawej nogi musiałem zrobić wszystko, żeby w lipcu przebiec jak najszybciej dystans 1 kilometra. Ta sztuka się udała, choć było naprawdę ciężko. Po okresie regeneracji tkanek uczyłem się na nowo chodzić, musiałem odbudować masę mięśniową (zanik około 60%), a potem zdeterminowany zacząłem ciężko trenować i na testach uzyskałem wymarzony czas – 3:02. Jednakże to nie wystarczyło, aby zostać przyjętym na studia wojskowe (złożyło się na to wiele innych czynników) i podjąłem studia na Uniwersytecie Wrocławskim na kierunku dyplomacja europejska.

Mimo tego, że nie udało mi dostać na wymarzone studia, to w mojej głowie zrodził się nałóg biegania. Dostrzegłem, jak dużo ono mi daje: możliwość samorozwoju, wolność, spokój, czas na wyciszenie i refleksję oraz „furtkę” do pokonywania własnych barier. Z tego też powodu w sierpniu pojechałem na pierwsze swoje zawody biegowe organizowane w Krynicy-Zdrój, a był to wyścig Spartan Race Sprint. Tam wyniki mojego nietypowego uzależnienia mogły się w końcu uzewnętrznić. Jako że ten bieg był ekstemalny (z przeszkodami, mnóstwem błota i niezliczonymi podbiegami), poczułem, że to właśnie takie coś mnie najbardziej kręci w tym sporcie – a jest to niewyobrażalne zmęczenie na mecie oraz liczne zranienia i otarcia, jak i skorupa błota na ciele. Od tamtego czasu złapałem bakcyla na rywalizację w prawdziwych konkurencjach biegowych i zaliczyłem ich już kilkanaście, a były to: wyścigi Spartan Race, Runmageddon i Survival Race, Bieg Szlakiem Wygasłych Wulkanów, Hunt Run (ekstemalne) oraz Bieg Niepodległości, Konstytucji, Powstania Warszawskiego i Cichociemnych czy też maratony w Krakowie, we Wrocławiu, w Poznaniu i półmaratony w Białymstoku, we Wrocławiu, w Świdnicy oraz (zimowy) w Sobótce, ale także cykl miejskich biegów City Trail we Wrocławiu. Od zimowego semestru 2015 roku należę do sekcji biegów przełajowych AZS Uniwersytetu Wrocławskiego.

Moim dotychczasowym największym osiągnięciem jest właśnie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej w City Trail w kategorii wiekowej M16. Poza tym mogę się pochwalić licznymi rekordami życiowymi na następujących dystansach:

  • 1000 m – 3:02;
  • 5 km – 19:34;
  • 10 km – 41:02;
  • półmaraton – 1:33:16;
  • maraton – 3:31:14.

Moje cele, założenia biegowe na nowy sezon to głównie ukończenie dwóch maratonów: w Dębnie i w Warszawie, które są wymagane do zdobycia trofeum, jakim jest Korona Maratonów Polskich. W połowie kwietnia w Łodzi odbędą się Akademickie Mistrzostwa Polski w biegach przełajowych, gdzie także pobiegnę jako reprezentant Uniwersytetu Wrocławskiego. Ponadto planuję wystartować w kilku biegach górskich, a także biegach o charakterystyce wojskowej. Dodatkowo na początku maja spróbuję swoich sił na ultradystansie – 100 . Decyzje o pozostałych startach na pewno podejmę w trakcie roku, bo ciężko będzie mi usiedzieć w miejscu.

Hubert Kołaczek
NZS Uniwersytetu Wrocławskiego

Autor Gościnny

Autor Gościnny

Artykuły pisane przez autorów, występujących na blogu NZS gościnnie.

2 Comments

  1. Myślałam, że nigdy nie pokocham biegania, a jednak! w tym roku mój pierwszy maraton pko – to już chyba nałóg 😉

    1. Można się w to na serio wkręcić, ale naprawdę jest to bardzo korzystne uzależnienie. :) Gratuluję i kibicuję w dalszym bieganiu, a gdzie ten maraton, może też tam startuję? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *