podchody foto

Podchody po raz IV – wrocławska gra miejska tropem Tolkiena

Działo się COŚ. Po mieście chodzili ONI. Szukali CZEGOŚ. Skupieni, szybcy, analityczni. Czekał na nich CEL. Wielu nie wyróżniało się wśród pozostałych mieszkańców – wybrali tryb incognito. Odwagą wykazali się Hobbici i Czarni Jeźdźcy – nie wahali się pokazać kim są naprawdę. Rozsądek czy lekkomyślność? W końcu CEL osiągną tylko wybrani…

Sobota. 2 kwietnia 2016 r. Wśród wrocławian i turystów spacerujących w ciepły dzień wyróżniało się dwadzieścia pięć 3, 4-osobowych drużyn. Członkowie drużyn krążyli pomiędzy ulicami, poszukując wskazówek. W oznaczonych miejscach czekali na nich przedstawiciele Wroc Fun Games lub jedynie karteczki pozostawione np. w zaroślach.

Ambitni, zdeterminowani, nastawieni na cel. Niektórzy po raz pierwsi, inni już niemal weterani tutejszych Podchodów. Dzielnie podążali trasą, biegnącą między Parkiem Południowym, Dworcem PKP, Arkadami, Politechniką (przy pomocy Polinki), a Wyspą Tamką by dotrzeć do celu trasy.

Nie było łatwo. Wskazówki mówiły o nimfach, zadania wymagały wykorzystania wszystkich magicznych umiejętności związanych z przynależnością do danej rasy. Nikt nie wybrał rasy człowieka – fani Tolkiena poszli na całość :)

A wśród nich, szczególne miejsce zyskali sobie oni

nieustraszeni Hobbici, który nie bali się pokazać światu kim są, tak naprawdę. Odwaga się opłaciła. Po podsumowaniu wyników zadań dodatkowych to oni zwyciężyli.

Podchody – kojarzy się z lasem, wskazówkami, dzieciństwem? Czas na zrewidowanie własnych poglądów i uzupełnienie definicji. Nasze Podchody to czas, podczas którego ONI, a liczymy, że przy najbliższej edycji i WY, wyruszycie w podróż w nieznane, by odnaleźć CEL.

A nad wszystkim czuwały Asia i Kasia, które wiedzą jak dużo radości sprawia aktywnie spędzony czas oraz jak wiele osób z niecierpliwością czeka na kolejną okazję, podczas której będą mogły zmierzyć się z tajemnicami wrocławskich ulic.

Na koniec mała dygresja – spędziłam 6 godzin oparta o murek na malutkiej wyspie przy Uniwersytecie Wrocławskim, przekazując specjalne zadania dla drużyn – nikt się mną nie zainteresował. Anonimowość w mieście sprawdzona i potwierdzona.

ONI wyruszyli i znaleźli CEL. 4. edycja. Ponad 100 uczestników. Trasa, która zajmowała od 4 do 6h. Czekaj na kolejną edycję. Polajkuj Fan Page’a Wroc Fun Games i czekaj na kolejną edycję, a później:  Bądź odważny. Idź. Tak, nie ma to jak Herbert i „Przesłanie Pana Cogito” na koniec tekstu :)

Anna Maciąg

Anna Maciąg

Studentka administracji i prawa. Autorka prawniczego bloga Kobieca Strona Prawa (kobiecastronaprawa.pl), kochająca słowo pisane zarówno językiem literackim jak i prawniczym. O książkach i ustawach porozmawiasz z nią przy herbacie lub na spacerze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *