WP_20150114_07_14_58_Pro

Przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną – czy to w ogóle możliwe?

Jeszcze przed świętami, z powodu, którego już nie pamiętam, spotkałam się z pewną osobą. Kobieta ta, nieco ode mnie starsza, jest moim całkowitym przeciwieństwem, zarówno pod względem wyglądu, cech charakteru, jak i podejścia do świata. Mimo to, moi rodziciele uparcie twierdzą, że na pewno jesteśmy siostrami z krwi i kości.

Siostrzyczka wcisnęła mi w ręce pewną książkę, wymuszając przy okazji obietnicę wspólnego wypadu do kina na jej filmową adaptację. Dla świętego spokoju przytaknęłam, a książkę wrzuciłam do torby z zamiarem przeczytania jej… Nigdy. Jak się bowiem można domyślić, nasz gust czytelniczy również jest zgoła odmienny. Poleconą książkę od razu zaszufladkowałam jako tanie romansidło. Los, a może raczej żmudna podróż PKP sprawiła, że ją otworzyłam i po przeczytaniu pierwszej strony nie mogłam się oderwać!

Utwór nosi tytuł „Love, Rosie”, lecz w księgarniach można go znaleźć pod nazwą „Na końcu tęczy”. Napisany został przez irlandzką pisarkę Cecelię Ahern, autorkę m.in. bestsellerowej powieści „P.S. Kocham cię”. Książka ma formę korespondencji (listownej, e-mailowej, na czacie, itd.) kilkunastu postaci. Główny wątek kręci się jednak wokół Rosie i Alexa, jest przekrojem ich relacji od dzieciństwa aż do starości. Na początku byli tylko przyjaciółmi.  Przez długie lata, pomimo dzielącej ich odległości, byli dla siebie ogromnym wsparciem. Z biegiem lat z bliskiej relacji wykluwa się jednak coś więcej, coś, czego żadne z nich nie rozumie i nie jest pewne. Dorośli już bohaterowie posiadają własne rodziny, dzieci. Nie mają pojęcia o tym, co naprawdę czuje do nich ta druga strona. Stają przed dylematem: czy warto niszczyć swoją rodzinę, a także rodzinę najlepszego przyjaciela, dla uczucia, które może być niespełnione? Dojście do odpowiedzi zajmuje im kilkadziesiąt lat.

Fabuła splata się z sytuacji komediowych i dramatycznych- osobiście na przemian śmiałam się i płakałam. Forma wymiany zdań sprawia, że książkę czyta się lekko oraz błyskawicznie. Bez wątpienia budzi także refleksje. Przyjaźń z lat młodzieńczych Rosie i Alexa wydawała się idealna. Czy naprawdę nie ma szans na prawdziwą przyjaźń damsko-męską bez pojawienia się jakiejś iskierki? Już nawet nie wielkiej, obustronnej miłości, ale chociażby chwilowego porywu od jednej ze stron?

Książkę polecam głównie kobietom, bo i raczej do nich jest skierowana. Teraz nie mogę się doczekać, aby obejrzeć ekranizację. A może ktoś z Was widział już adaptację na wielkim ekranie?

Kinga Dolega

Kinga Dolega

Kinga Dolega

Najbardziej lubię się wysypiać i spotykać z innymi ludźmi (co niestety nie jest łatwe do pogodzenia). Interesuje mnie szeroko rozumiany PR i staram się rozwijać w tym kierunku. Na ogół nie wiem, czego chcę, ale jak już wiem, to chcę bardzo! Moje blogowe teksty będą dotyczyć przede wszystkim sfery rozrywki: przedstawień teatralnych, koncertów, imprez, filmów, które wywarły na mnie największe wrażenie (albo wręcz odwrotnie!) oraz innych możliwych ucieczek od szarej rzeczywistości.

1 Comment

  1. Sądząc po tytule, miałem nadzieję, na coś więcej, niż recenzję książki, ale za to czytało się bardzo przyjemnie, na pewno znajdę chwilę, żeby chociaż obejrzeć tę adaptację :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *