clock-64265_1280

Przypominanie

Wstał ranny i otępiony,
Pamiętał jedynie powolne kroki.
Szukał oczyma – głos nieznajomy.
Teraz wspomina wczorajsze uroki.

We mgle spragniona,
W ogrodzie zapachów.
Przecież to nie ona,
Nie lubiła chłopaków.

Bił w ścianę, kopał powietrze,
Obrazu twarzy zamazanej.
Ulotne były chwile na wietrze,
Dziewczyny wczoraj poznanej.

Dała się zwabić.
Kwiat ten był wyjątkowy,
Jak niewidzialna nić,
Ten był zupełnie nowy.

Pamiętał dłoń w dłoni,
Zamęt rozwianej sukni.
Czas, który ciągle nas goni,
Przebłysk nadchodzącej kłótni.

Schowała stalowe zasady,
Zerwała płatek radości,
Odsunęła koleżanek rady,
Dla chwili miłości.

W oknie ujrzał twarz znajomą.
Podskoczyło serce ku górze.
Jedyną, piękną, ukochaną,
Uczuć prawdziwą burzę.

W drzwiach sylwetkę ujrzała.
Głos w gardle uwiązł,
Rumieńcem się skąpała,
I nie bardzo się trudząc.

W dół po schodach.
Przez ruchliwą ulicę.
Płynąc po wzburzonych wodach,
We wspólne oblicze.

Zetknięci w ramionach,
Z mętlikiem w głowie.
Biegli w popłochu,
Kto teraz, co powie?

Watashi

Kącik poetycki

Kącik poetycki

Miejsce, w którym obecni i byli członkowie NZS-u dzielą się swoją twórczością poetycką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *