students

Studenckie ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków

Studencie, z czym kojarzy Ci się październik? Powrót na uczelnie, znajomi, imprezy i … szybki odpływ gotówki. Początek roku akademickiego to również czas, kiedy uczelnie proponują nam wykupienie sobie tajemniczego NNW. Co to takiego? Czy warto zainwestować w taki sposób kieszonkowe od babci?

Rozwińmy tajemniczy, nic nam nie mówiący skrót NNW. Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków należy do grupy ubezpieczeń osobowych (możesz to sprawdzić, zaglądając do art. 829 § 1 Kodeksu Cywilnego). Dodajmy, że NNW jest najpopularniejszym ubezpieczeniem wśród studentów, co wynika z jego przystępnej ceny oraz dostępności, większość zakładów ubezpieczeń ma go w ofercie. Zaznaczmy, że NNW nie jest ubezpieczeniem na życie. Fakt, oba ubezpieczenia należą do tej samej grupy, jednak w przypadku ubezpieczeń NNW istotne elementy umowne ukształtowane są w sposób zbliżony do ubezpieczeń majątkowych. Dzięki NNW uzyskujemy prawo do odszkodowania wówczas, gdy ulegniemy wypadkowi, który spowodował skutki określone w warunkach ubezpieczenia.

Towarzystwa ubezpieczeniowe twierdzą, że WARTO, sprawdźmy, czy to prawda. Zacznijmy od tego, że student nie ma obowiązku wykupienia ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. W praktyce wiąże się to najczęściej ze złożeniem oświadczenia w dziekanacie. Wysokość NNW jest uzależniona od procentu uszczerbku na zdrowiu i wysokości naszego ubezpieczenia. Kto go ustala? Powołana w tym celu komisja lekarska bądź likwidator (osoba zajmująca się przeprowadzeniem procesu likwidacyjnego szkody z ramienia towarzystwa). Według danych Rzecznika Finansowego (do ubiegłego miesiąca Rzecznika Ubezpieczonych) w przypadku ubezpieczeń NNW coraz rzadziej likwidacja szkód przebiega przy czynnym udziale komisji, towarzystwa opierają się na tabelach, zgodnie z którymi określają należną sumę pieniędzy. NNW nie pokryje kosztów związanych z pobytem w szpitalu (!), chyba że wynika to z konkretnych warunków ubezpieczenia. Na rynku ubezpieczeniowym możemy spotkać się z NNW obejmującymi w konkretnym wariancie zwroty kosztów np. nabycia protez,  kosztów leczenia poniesionych  na terytorium RP lub poza granicami kraju.

Ubezpieczonemu poszkodowanemu zostanie wypłacone odszkodowanie, gdy dojdzie do np.  wstrząśnienia mózgu, zwichnięcia stawów, złamania kości… i przekazania niezbędnych dokumentów oraz oświadczeń towarzystwu. :) Pełną sumę wypłaca się w sytuacji 100% uszczerbku na zdrowiu oraz śmierci. Często rodzi się pytanie, dlaczego odszkodowanie jest tak niskie? W przypadku częściowego uszczerbku na zdrowiu (jest to najczęściej spotykany wariant, dlatego poświecę mu więcej czasu) świadczenie jest wypłacane na podstawie wysokości procentowego uszczerbku na zdrowiu. Działanie jest proste, sumę naszego ubezpieczania mnożymy przez obliczony bądź z góry określony w tabeli procent. Wynik równania określa wysokość przysługującego nam świadczenia (przykład: 8% z 10 000,00 zł → 10 000 zł x 8% trwałego uszczerbku = 800 zł świadczenia).  Wniosek jest dość prosty – im wyższa suma, tym wyższe będzie potencjalne świadczenie. Studenckie NNW, wpłacane jednorazowo początkiem roku akademickiego, wynosi ok. 50 zł. Zawsze od decyzji przysługuje nam odwołanie. Co ważne, świadczenia wypłacane są niezależnie od przysługujących z polisy OC czy ubezpieczenia na życie. Zatem, nawet gdybyśmy po wypadku otrzymali pieniądze z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (tzw.  OC komunikacyjnego) nadal należą nam się świadczenia z NNW.

Reasumując,  warto czy nie warto? NNW jest dobrowolnym ubezpieczeniem, składka jest stosunkowo niska, a jego wypłata w sytuacji, gdy jesteśmy np. połamani, stanowi dodatkowe środki ułatwiające powrót do zdrowia. Niestety zakres ochrony ubezpieczeniowej jest bardzo mały, co wiąże się z licznymi odmowami, same wypłaty też nie są  często satysfakcjonujące.

Artykuł został przygotowany w oparciu o informacje uzyskane od Rzecznika Finansowego oraz na podstawie analizy ofert trzech najbardziej popularnych wśród studentów ofert z trzech różnych towarzystw ubezpieczeniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *