kompetencje

Trzeba jakąś ścieżkę wybrać – czyli kilka zdań o karierze zawodowej

Wiele osób przez lata uczy się, chodzi na szkolenia, praktykuje i robi mnóstwo innych rzeczy po to, aby móc w końcu spocząć na etacie. Ale później kontynuuje starania, by piąć się po szczeblach kariery. Czasami wiąże się to z poświęceniami, a często jest to ogromna praca nad samym sobą i walka z przeciwnościami.

Dobrze jest wiedzieć, jak odnaleźć się w tym wszystkim. Chociażby dlatego, że zazwyczaj ma to wpływ na wszystkie, bez wyjątku, sfery życia. Czy wszystkie twoje przekonania na temat kariery zawodowej są prawdziwe?

Nawet jeśli przez lata jesteś czynnym członkiem organizacji studenckiej, nie musi to automatycznie oznaczać, że jesteś w gronie ludzi, o których biją się wszyscy pracodawcy. Działanie (chwała mu!) uczy wielu przydatnych w życiu rzeczy – ale najważniejsze dla osoby, która przeprowadza z tobą rozmowę kwalifikacyjną, są konkretne umiejętności. Oczywiście zdarza się, że pracodawca zatrudnia człowieka bez większego doświadczenia po to, aby go wszystkiego nauczyć, ale wybiera spośród tych, którzy mają największą motywację lub pewne predyspozycje do danego stanowiska. Nie jest to oczywiście wybór zgodny z zasadą „chybił-trafił”.

Teraz trochę więcej o wspomnianej już motywacji – to ona jest jednym z najważniejszych czynników. To zagadnienie jest dobrze znane, ale warto wspomnieć o jednym zjawisku. Istnieje bowiem sporo firm, które nie zatrudniają studentów na poważne stanowiska. Dlaczego? Bo biznesmeni i menadżerowie wiedzą, że to się nie sprawdza. Student, zaaferowany egzaminami i poniesiony przez melanż nie ma jeszcze silniejszej potrzeby zarabiania. Dlatego o wiele częściej osoba z zieloną legitymacją w portfelu rezygnuje z pracy lub jej poczynania są mniej efektywnie niż kolegów, którzy już opuścili uczelnię albo nigdy na niej nie byli. Tak pokazuje praktyka. Duża liczba przedsiębiorstw woli więc szukać swoich współpracowników w gronie absolwentów, a nie wśród tych, którzy dopiero nimi będą.

Kolej na inteligencję. Ważne, by pamiętać, że ona nie wystarczy, pomimo tego, co twierdzi wielu nauczycieli i niektórzy rodzice rozmawiający ze swoimi dziećmi. Owszem, może ona bardzo pomóc w niejednej sytuacji (szczególnie na wysokich stanowiskach), ale nawet bardzo rozumny człowiek, który nie ma konkretnego celu czy też nie odnajduje pasji w tym, co robi, najprawdopodobniej nie będzie ciągle wygrywał.

Zdarzają się jeszcze osoby, które twierdzą, że znajomości to zło, i jeśli ktoś w taki sposób zdobył pracę, to oznacza, iż musi być członkiem układu, gdzie ważne jest kumoterstwo, a nie umiejętności. W rzeczywistości networking to naturalne narzędzie do znajdowania i pozyskiwania godnych zaufania współpracowników. Wszak osoba, która poleca kogoś na dane stanowisko, bierze odpowiedzialność za rekomendację, którą dała.

Należy też wiedzieć, że nie można iść na kierunek, którego się nie lubi tylko dlatego, że jest on perspektywiczny. Obecnie coraz częściej spotkać można osoby, które jeszcze w trakcie studiów inżynierskich stwierdzają z refleksją, że nie wiążą przyszłości z tym, co muszą zdawać na egzaminach – po prostu ekscytują się czymś zupełnie innym i nie są w stanie działać w swoim przyszłym zawodzie. Chcesz? Spróbuj, pomimo wszystko, iść drogą niezgodną z twoimi zainteresowaniami. Najprawdopodobniej nie będziesz najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi, a powodów ku temu jest sporo – największym jest stres, który zastępuje radość pracowania. Może lepiej jest wybrać coś, co bardzo się lubi – nawet jeśli jest to szycie butów – i robić to z pasją i zaangażowaniem. Wtedy ludzie sami będą przyjeżdżać do ciebie z odległych miejsc i pytać się o owoce twojej pracy.

Nie powinno się też wpadać w pułapkę wysokiego poziomu placówki edukacyjnej. Jeśli prawie każdy zgadza się z faktem, że na większości wydziałów nie można nabrać zbyt wielu przydatnych w życiu kompetencji, to może lepiej jest wybrać taki, gdzie nauka zdarza się jedynie incydentalnie? Wtedy będziemy mieli spokój i dużo czasu na realizację swoich hobby oraz szeroko rozumiany rozwój. Warto przy okazji napomknąć, że w Polsce ogromna liczba uczelni to te akademickie – a więc takie, w których de facto głównym celem nie ma być uposażanie przyszłych absolwentów w praktyczne umiejętności.

To, rzecz jasna, tylko kilka przykładowych zjawisk, o których powinno się pamiętać przy budowaniu swojej kariery zawodowej. Ścieżek rozwoju jest niezliczona liczba. Ważne, by wybrać odpowiednią i się jej trzymać. Mając jednak na względzie, że mogą pojawić się pewne zboczenia z trasy, powroty czy przerwy – ale one też są, w gruncie rzeczy, potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *