wrocław nocą uwr nzs

Wrocław, miasto studenckich spotkań

Niektórzy twierdzą, że mieszkając z rodzicami, nie znam prawdziwego smaku studenckiego życia. Może nawet mają rację, ale na pewno znam Wrocław i nie żałuje, że właśnie tutaj studiuję.

Z czym się kojarzy Wrocław? Z mostami! Z dużą ilością mostów! A wrocławianie tylko opowiadają wszem i wobec jak wiele to mają. Mosty to nasz symbol: Most Zwierzyniecki, Most Grunwaldzki. Za co je tak kochamy? Za ich wygląd, architekturę, historię. Za zieleń wokół wody, która daje odetchnienie od miejskiego zgiełku. To właśnie jedno z magicznych miejsc spotkań we Wrocławiu. Nie sposób pominąć wśród nich Wyspy Słodowej, znajdującej się w środku miasta i wypełnionej młodymi ludźmi, śmiechem. Nie musisz się umawiać ze znajomymi, oni już tam są.

Nieopodal Wyspy Słodowej położony jest przepiękny Ostrów Tumski. Za dnia – część turystyczna miasta, za to wieczorem – warto się wybrać na spacer, wstąpić do kawiarni, posłuchać ulicznej muzyki. Jeśli Ci się poszczęści, poczujesz się jak gdybyś cofnął się w czasie i spotkasz niezwykle charakterystycznego pana latarnika, który każdego wieczora oświetla to urokliwe miejsce.

Nie wyobrażam sobie Wrocławia bez studentów. Miasto odpoczywa przez wakacje i budzi się pod koniec września. Tłumy w tramwajach i na ulicach. Jesienne przepełnione puby, a wiosenne przeludnienie na Wyspie Słodowej, wałach nad rzeką w pobliżu akademików czy koło Mostu Zwierzynieckiego. Kolejki w barach mlecznych. Będąc we Wrocławiu trzeba się zatrzymać i zjeść słynne pierogi ruskie w Misiu! To miejsce, dzięki któremu studenci chociaż przez chwilę mogą ukrócić tęsknotę od rodziny i zjeść domowy obiad.

Sztuka! Studenci ASP biegający z wielkimi teczkami w kolorowych strojach. Wchodząc w mury ich uczelni, kreatywność czuć w powietrzu. Czasem warto wybrać się do Akademii Sztuk Pięknych i przespacerować się niezauważonym po pracowniach, nacieszyć oko pięknymi obrazami czy zachwycającymi rzeźbami albo rozgościć się na starych siedzeniach z opery, które studenci uratowali przed zniszczeniem. Oczywiście, na spragnionych sztuki czekają magiczne kulturalne miejsca, takie jak Art Cafe Kalambur, gdzie przy wejściu wita nas krokodyl, a w wakacje pianino na ulicy.

Oczywiście nie można pominąć tematu akademików, gdy mówi się o studentach. W krajobraz Wrocławia na stałe zadomowiły się domy studencki Uniwersytetu Wrocławskiego: Kredka, Ołówek czy Dwudziestolatka. To tam poznacie najwięcej nowych osób i dobrze spędzicie czas.

Najlepszy czas, aby poznać studencką stronę miasta to zdecydowanie Juwenalia. Wrocławskie święto studentów odbywa się na osiedlu „Wittigowo”, które należy do Politechniki Wrocławskiej. Uwierzcie, że nie bez powodu zostały okrzyknięte najlepszymi Juwenaliami w Polsce.

Moją największą wrocławską słabością są kamienice. Od czasu do czasu, warto przestać biec i spojrzeć w górę. Niektóre piękne i odnowione, inne za to zadrapane, zniszczone. Każda tak wyjątkowa, z pięknymi detalami, przyozdobieniami i z cudownymi klatkami schodowymi, a nawet z okrągłymi schodami, drewnianymi z niebanalnymi poręczami.

Trudno mi pisać o Wrocławiu, bo nie znam jego turystycznej strony i niełatwo dzielić mi się swoimi osobistymi miejscami, za które kocham to miasto najbardziej. Jednak mogę obiecać, że każdy kto tu przyjedzie, o ile otworzy się i będzie chciał poznać Wrocław, to na pewno znajdzie tutaj miejsca, odpowiednie dla niego.

Katarzyna Jastrowicz
NZS Uniwersytetu Wrocławskiego

Autor Gościnny

Autor Gościnny

Artykuły pisane przez autorów, występujących na blogu NZS gościnnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *